Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 
:iconefkie:

~efkie

if you want to be happy, be.
ProfileGalleryPrintsFavesJournal

better tomorrow was yesterday.

Wed May 9, 2007, 3:41 AM
  • Mood: Zest
  • Listening to: him
  • Reading: Etgar Keret
  • Watching: people
  • Playing: frets on fire
  • Eating: nutella.
  • Drinking: tea,tea,tea..rs.
today is a day when i came back to thoughts about.. changes.

'i take a look at my life and realize there ain't much left..'

i've decided to make my life important, strong, meaningful and.. kind. i can't stand sitting 'sick and tired' at my home for 24h a day.

there are some things i DO wanna change.

• ∞...

there are some things i don't wanna change.

• i'm addicted to sugar.
• i love asking questions (it's annoying.)
• 'mon amour'
:crazy: sister and friends
• the fact that i was born on Sunday
• i've got an awareness that i'm going to die. and that i'll go to heaven.. or hell.
• i'm ALWAYS late
• it happens that i can't fall asleep cause i can't stop thinking (idiot) and there are so many things to do..
• i can stop the time for a second and marvel at the world.
• i habitually lose money, keys, cellphones etc.
• even cardiologists can't guess what's going on in my heart
• i'm full of contrasts: i can't find MY place,
2 whiles, 2 people, 1 body.
one day elegant and with dignity
one day carelessly and slovenly
one day in t-shirt and shorts
one day high-heeled wearing two-piece dress
one day with lipstick
one day with teddy-bear
one day with huge smile
one day without.


i don't wanna change it cause real hamster has to do only 3 things in his life: eat to the full, have a good sleep and die.

i'm a hamster of full value. :D

fairytale..

Fri Apr 6, 2007, 10:10 AM
  • Mood: Yearning
  • Listening to: sigur ros - glosoli
  • Reading: Carlos Ruiz Zafón - cień wiatru
  • Watching: about a boy
  • Playing: frets on fire
  • Eating: raffaello
  • Drinking: tea,tea,tea .
musiałam się podzielić..


Powiadaja, ze pewnego razu spotkaly sie na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnelo po raz trzeci, Szalenstwo, jak zwykle oblednie dzikie, zaproponowalo: Pobawmy sie w chowanego! Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosla tylko lekko brwi, a Ciekawosc, nie mogac sie powstrzymac, spytala z typowym dla siebie zainteresowaniem: W chowanego? A co to takiego? To zabawa - wyjasnilo zywo Szalenstwo - polegajaca na tym, iz ja zakryje sobie oczy i powolutku zaczne liczyc do miliona. W miedzyczasie wy wszyscy dobrze sie schowacie, a gdy skoncze liczyc, moim zadaniem bedzie was odnalezc. Pierwsze z was, na którego kryjówke trafie, zajmie moje miejsce w nastepnej kolejce. Podekscytowany Entuzjazm zaczal tanczyc w towarzystwie Euforii, Radosc podskakiwala tak wesolutko, iz udalo sie jej przekonac do gry Watpliwosc, a nawet Apatie, której nigdy niczym nie dalo sie zainteresowac. Jednakze nie wszyscy chcieli sie przylaczyc. Prawda wolala sie nie chowac, w koncu i tak zawsze ja odkrywano. Duma stwierdzila, ze zabawa jest glupia, ale tak naprawde w glebi duszy gryzlo ja, iz pomysl wyszedl od kogo innego. Tchórzostwo z kolei nie chcialo ryzykowac. Raz, dwa, trzy - zaczelo liczyc Szalenstwo. Najszybciej schowalo sie Lenistwo, osuwajac sie za pierwszy lepszy napotkany kamien. Wiara pofrunela do nieba, a Zazdrosc ukryla sie w cieniu Triumfu, który z kolei wspial sie o wlasnych silach hen! Na sam szczyt najwyzszego drzewa. Wspanialomyslnosc dlugo nie mogla znalezc dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyz wszystkie kryjówki wydawaly sie jej idealne dla przyjaciól: krystalicznie czyste jezioro bylo wymarzonym miejscem dla Pieknosci, dziupla w sam raz dla Niesmialosci, motyle skrzydla stworzono dla Zmyslowosci, powiew wiatru okazal sie natomiast najlepszy dla Wolnosci.

W koncu Wspanialomyslnosc schowala sie za promyczkiem slonca. Z kolei Egoizm znalazl sobie, jak sadzil, wspaniale miejsce: wygodne i przewiewne, a co najwazniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. Klamstwo schowalo sie na dnie oceanów, a moze sklamalo i tak naprawde ukrylo sie za tecza? Pasja i Pozadanie w porywie goracych uczuc wskoczyli w sam srodek wulkanu. Niestety wylecialo mi z pamieci, gdzie skrylo sie Zapomnienie, lecz to przeciez malo wazne. Gdy Szalenstwo liczylo dziewiecset dziewiecdziesiat dziewiec tysiecy dziewiecset dziewiecdziesiat dziewiec.

Milosc jeszcze nie zdolala znalezc sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryla jednak zagajnik dzikich róz i schowala sie wsród ich krzaczków. Milion - krzyknelo na koncu Szalenstwo i dziarsko zabralo sie do szukania. Od razu, rzecz jasna, odnalazlo schowane pare kroków dalej Lenistwo. Chwile potem uslyszalo Wiare rozmawiajaca w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów wyczulo natomiast obecnosc Pasji i Pozadania. Nastepnie, przez przypadek, odnalazlo Zazdrosc, co szybko doprowadzilo je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie trzeba bylo wcale szukac, gdyz jak z procy wylecial ze swej kryjówki, kiedy okazalo sie, iz wpakowal sie w sam srodek gniazda dzikich os. Troche zmeczone szukaniem Szalenstwo przysiadlo na chwile nad stawkiem i w ten sposób znalazlo Pieknosc. Jeszcze latwiejsze okazalo sie odnalezienie Watpliwosci, która, niestety, nie potrafila sie zdecydowac, z której strony plotu najlepiej sie ukryc. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: talent wsród swiezych ziól, Smutek w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóz, juz dawno zapomnialo, iz bawi sie w chowanego. Do znalezienia pozostala tylko Milosc. Szalenstwo zagladalo za kazde drzewko, sprawdzalo w kazdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i juz, juz mialo sie poddac, gdy odkrylo niewielki rózany zagajnik. Patykiem zaczelo odgarniac galazki... Wtem wszyscy uslyszeli przerazliwy okrzyk bólu. Stalo sie prawdziwe nieszczescie! Rózane kolce zranily Milosc w oczy. Szalenstwu zrobilo sie niezmiernie przykro, zaczelo prosic, blagac o przebaczenie, az w koncu poprzysieglo zostac przewodnikiem slepej z jego winy przyjaciólki. I to wlasnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono sie na Ziemi w chowanego, Milosc jest slepa i zawsze towarzyszy jej Szalenstwo..


przemiłość :heart:
to nic, że ślepa.

new (better?) year

Wed Jan 3, 2007, 12:00 PM
trying not-to-forget.
trying to-do-my-best.
now.

year started like any other.
His hand in mine at the midnight.

fajerwerkiem-w-brzuch i butelką-w-zęby.
(nie wiem jak to ująć po angielskiemu:P )
ale było-miło.
barrdzo.

rulings?
naah.. i just promise to you, to me.
i'll try to.. be happy.
all year long.

and make you happy by-my-side.
until i get angry, don't touch, i bite :P

bow, bow, bow!
rrrrrrrrrrrubber biscuit, [uhh how i love BB.]

  • Mood: Tender
  • Listening to: rh+ po prostu miłość ;
  • Reading: wielki śpiewnik.
  • Watching: my cleaned house [pride] :P
  • Playing: tennis on k700i [addicted to it!]
  • Eating: corn flakes
  • Drinking: banana juice [mmm]

sickily.

Mon Nov 6, 2006, 5:49 AM
nie wiem czy istnieje takie słowo jak w temacie, ale wybaczcie.
choremu zawsze się wybacza..

z nosem przyklejonym do szyby przyglądam się taplającemu się w śniegu jamnikowi.
nie znoszę jamkników.

ale dziś jak cholerrra mu zazdroszczę..
zatopiona w otchłaniach kołdry (tyryryyyy).. zdycham :P

a ja chcę wyjść i pobiegać po śniegu i zdjęcia porobić i ii iii i to jeszcze i to.

'i cię i cię'..

uhh przynajmniej powoli galerię uzupełniam.. -.-


the others.. :



in my place, in my place.. :



  • Mood: Pain
  • Listening to: the ramones - sheena is a punk rocker
  • Reading: geography schoolbook..
  • Watching: everything on hbo
  • Drinking: coldrex

the others:D

Thu Mar 16, 2006, 11:01 AM
[oni]:




[a w tle słychać mazurek dąbrowskiego]:

Sponsored By Ninja Assassin

Journal History

Site Map